Napadało trochę śniegu, więc trzeba było jakoś zająć czas, bo o dłuższych wycieczkach rowerowych nie ma co myśleć. Wyjazd do Warszawy na jubileuszową wystawę o grobowcu Tutanchamona. Do stolicy w 100-lecie odkrycia grobowca zawitała międzynarodowa wystawa, która jest po prostu OSZAŁAMIAJĄCA!

Nigdy nie było okazji przyjrzeć się z bliska kulturze egipskiej, więc nastawienie było pozytywne. Na 3 tysiącach metrów kwadratowych mamy multum eksponatów. Żeby była jasność nie wszystkie to oryginały. Te są w Muzeum Narodowym w Kairze i są zbyt cenne na podróże po świecie. Plus jest jednak taki, że zaprezentowane rzeczy są odwzorowane 1:1. Mniejsze rzeczy schowane za gablotą są już oryginalne.

Bilet kosztuje 60 zł (w weekend nieco drożej) i na starcie otrzymujemy audioprzewodnik. Minus urządzenia jest taki, że nie posiada słuchawek, a jedynie głośność. Wiadomo jak to jest, gdy ludziom daje się władzę w podgłaśnianiu i ściszaniu 😀 . Mało kto wtedy myśli, aby jednak trochę ściszyć i urządzenie trzymać nieco bliżej ucha.

My mieliśmy jeszcze większe utrudnienie w postaci grupy przedszkolaków… o tak ich na pewno temat interesuje. Musieliśmy tak to rozegrać, aby jak najszybciej od krzyczących dzieci uciec i się udało 🙂

Wystawa podzielona jest na kilka sal i jest bardzo wizualna, bo oprócz wspomnianego audioprzewodnika mamy także kilka filmików do obejrzenia, które wprowadzają nas w świat Howarda Cartera i odkrycia grobowca Tutanchamona.

Całość robi ogromne wrażenie, bo jesteśmy fajnie prowadzeni za rękę i w kilku momentach buzia sama otwiera się z wrażenia. Co do eksponatów i tego, jak to wszystko jest przygotowane. Zabieg był taki, aby zostało zaprezentowane to w taki sposób, jak Carter zobaczył. Pierwszy widok odkrywcy na grobowiec, ułożenie tych wszystkich rzeczy jest dokładnie tak samo. Jeszcze większe wrażenie robi fakt, jak opisywane jest wynoszenie tych wszystkich rzeczy na zewnątrz.

Na powyższym zdjęciu przedstawione są komory grobowca i w ten sam sposób przygotowane zostały sale na wystawie.

Poznajemy wszystkie komory odkryte w grobowcu, co w nich znaleziono i co najważniejsze czy w ogóle są. Potem komnaty, które są przeolbrzymie, aby na końcu dotrzeć już do szczegółowych opisów, jak Egipcjanie podchodzili do tematu pochówku.

Każda rzeczy jest opisana, a więcej dowiadujemy się z głośnika. Po poznaniu całej historii grobowca i samego Tutanchamon i jego rodziny na sam koniec mamy uzupełnienie o codziennym życiu ludzi w tamtych czasach na tamtych ziemiach.

Wystawa jest fantastyczna. Bardzo fajnie prowadzi za rękę i można wiele, ciekawych rzeczy się dowiedzieć. Nam zagłębienie się w historię zajęło około 2,5 godziny i to uciekając przed bandą głośnych dzieciaków.

Przepych bogactwa jest tutaj przeogromny i jakby najwięksi oligarchowie rosyjscy nie są w stanie dorównać faraonom. Bardzo fajnie przedstawione zostały także rysunku Cartera. Rysował i opisywał każdą rzecz, która została znaleziona w grobowcu. Świetnie jest to przedstawione, dzięki czemu można się dowiedzieć po co to wszystko.

Mało rzeczy polecam, ale tę wystawę jak najbardziej. Jednak jest ona skierowana do osób, które lubią dużo chodzić i chłonąć wiedzę. Dla samego patrzenia nie ma to sensu, bo bez czytania/słuchania opisów większość rzeczy są po prostu bibelotami, a każda najdrobniejsza rzecz ma tutaj sens.

Wystawa trwa do końca kwietnia i szczegółowe informacje można znaleźć na stronie internetowej: Wystawa Tutanchamon.

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.