Wyzwanie Rapha #Festive500

Gdzieś tam zawsze pod koniec roku przewijała się rywalizacja Rapha #Festive500, ale jakoś nigdy się w nią zbytnio nie zagłębiałem. Do czasu, bo w 2018 roku postanowiłem spróbować i się z tymi 500 kilometrami zmierzyć.


W 2019 roku drugie podejście. Pogoda o wiele bardziej łaskawsza i przez dwa dni nawet miałem towarzystwo w postaci Gosi. Dlatego też wykręcenie tych wymaganych 500 km było o wiele łatwiejsze:
Rapha #Festive500 – drugie podejście


Pogoda paskudna i samotność. Tak pokrótce wyglądała moja walka:
Wcale nie tak prosto o naszywkę – podsumowanie wyzwania Rapha #Festive500

SPOILER! Udało się i naszywka dotarła do mnie 🙂

Debiut zaliczony i chyba teraz powinno być z górki 😉

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.