styczeń 2016

Wpis - Trochę po śniegu

Trochę po śniegu

Rano budzi mnie telefon od Gosiaka i dowiaduję się, że popadał sobie śnieg. Z jej opisu wynikało, że jest go na tyle dużo, że nie otworzę drzwi i jedynie będę mógł go podziwiać przez okno. Długo się wahałem, czy iść… Czytaj dalej »Trochę po śniegu

Zimowo-wiosenna sceneria

Sobota zapowiadała się fantastycznie i nie było szans, aby Gosia siedziała w domu. Musieliśmy razem rowerowo zacząć ten rok. Trochę przesunęła nam się godzina spotkania, bo ktoś nie usłyszał budzika, ale nic straconego. Słońce wyjrzało zza chmur, temperatura dodatnia. Martwił… Czytaj dalej »Zimowo-wiosenna sceneria

Podgorzowskie lasy

Budzę się rano, patrzę przez okno i uśmiech na twarzy. Jest ok, gołoledzi nie ma, temperatura w prawdzie minusowa, ale da się przeżyć. Jednak wtedy jak zawiało, że mina od razu zrzedła. Potem jednak pojawiło się słońce i to głównie… Czytaj dalej »Podgorzowskie lasy